Podstawa: obuwie dopasowane do nawierzchni
Naturalna trawa — korki (FG), sztuczna trawa — turfy lub AG, hala — halówki z jasną podeszwą. Granie w niewłaściwym obuwiu to najkrótsza droga do poślizgnięć i przeciążeń kolan. Jeśli trenujesz na różnych nawierzchniach, dwie pary w torbie to nie fanaberia, tylko standard.
Ochrona: ochraniacze zawsze, nie tylko na mecz
Statystycznie do większości urazów piszczeli dochodzi na treningu, nie w meczu — bo na treningu gra się więcej minut, a ochraniacze „zostały w domu”. Lekkie, dobrze wyprofilowane ochraniacze po pięciu minutach przestają być wyczuwalne, więc nie ma powodu, żeby leżały na dnie torby.
Jeżeli nie wiesz, jaki rozmiar wybrać, zajrzyj do naszego poradnika o doborze rozmiaru ochraniaczy.
Skarpety: jedna para na nogi, jedna zapasowa
Przemoczone skarpety to pęcherze w drugiej części treningu. Zapasowa para waży 80 gramów i rozwiązuje problem raz na zawsze. Jeśli grasz intensywnie, rozważ skarpety z gripem — stopa nie pracuje w bucie, więc otarcia przestają być tematem.
Piłka, bidon, ręcznik — żelazny zestaw
Własna piłka oznacza rozgrzewkę z piłką zamiast czekania na worek klubowy i możliwość dodatkowych powtórzeń po treningu. Bidon minimum 750 ml — przy pełnym treningu organizm traci ponad litr płynów. Mały ręcznik i klapki pod prysznic dopełniają zestaw.
O czym wszyscy zapominają
Taśma do getrów (do zabezpieczenia łączenia z skarpetą gripową), zapasowe sznurówki, plastry na pęcherze, worek na mokre rzeczy, powerbank zimą — telefon na mrozie potrafi zgasnąć w szatni. Raz skompletowana torba wymaga tylko odświeżenia po każdym treningu: mokre na pranie, bidon do mycia, reszta zostaje na miejscu.
Najprościej zamknąć temat jednym ruchem — zestawy NOXCUSES łączą ochraniacze, skarpety i piłkę w pakiecie taniej, niż wychodzi kupowanie osobno.


